Uuu, jak słodko jest budzić się w taki dzień, Gdy słońce blaskiem rozjaśnia świat, A Ty jesteś jeszcze bardzo blisko. Dzień się budzi, Ty odchodzisz, Co mam robić sama znów, Te myśli dręczą mnie każdego ranka. Ciągła nuda, ciągła pustka, Pragnę by mój anioł stróż, Do nieba zabrał mnie w namiętnym śnie. Twoja mała dama, nie chce zasnąć sama, Gdy nadchodzi noc, czarna noc. Tylko w Twych ramionach tańczyć chce do rana, Tak jak zwinny kot, słodki kot. Twoja mała dama tęskni zapłakana, Tonąc w morzu łez, w morzu łez, Czy to nie grzech. Mój kochany wiesz, że sama Już nie mogę dłużej być, Więc zostań przy mnie tu i już nie odchodź. Będę ogniem, będę wiatrem, Nie chcę się z tym dłużej kryć, Niech cały świat już wie jak kocham Cię. Twoja mała dama, nie chce zasnąć sama, Gdy nadchodzi noc, czarna noc. Tylko w Twych ramionach tańczyć chce do rana, Tak jak zwinny kot, słodki kot. Twoja mała dama tęskni zapłakana, Tonąc w morzu łez, w morzu łez, Czy to nie grzech. Jak słodko, jak dobrze, Być z Tobą w każdą noc, Przytulić się do Ciebie, I już być gdzieś w niebie. Twoja mała dama, nie chce zasnąć sama, Gdy nadchodzi noc, czarna noc. Tylko w Twych ramionach tańczyć chce do rana, Tak jak zwinny kot, słodki kot. Twoja mała dama tęskni zapłakana, Tonąc w morzu łez, w morzu łez, Czy to nie grzech. Twoja mała dama, nie chce zasnąć sama, Gdy nadchodzi noc, czarna noc. Tylko w Twych ramionach tańczyć chce do rana, Tak jak zwinny kot, słodki kot. Twoja mała dama tęskni zapłakana, Tonąc w morzu łez, w morzu łez, Czy to nie grzech. Twoja mała dama, nie chce zasnąć sama, Gdy nadchodzi noc, czarna noc. Tylko w Twych ramionach tańczyć chce do rana, Tak jak zwinny kot, słodki kot. Twoja mała dama tęskni zapłakana, Tonąc w morzu łez, w morzu łez, Czy to nie grzech.