Siwy koń nas niesie po zielonym lesie, A ja sobie śpiewam piosnkę tą: Siwy koń nas niesie po zielonym lesie, A ja sobie śpiewam piosnkę tą: Rio de Janeiro ahoj cavaleros, Najpiękniejszy miesiąc to maj. Rio de Janeiro ahoj cavaleros, Najpiękniejszy miesiąc to maj. Nie płacz moja mała, Samaś tego chciała, Ja za roczek, dwa powrócę znów. Nie płacz moja mała, Samaś tego chciała, Ja za roczek, dwa powrócę znów. Rio de Janeiro ahoj cavaleros, Najpiękniejszy miesiąc to maj. Rio de Janeiro ahoj cavaleros, Najpiękniejszy miesiąc to maj. Zaczarowana była Jurka gitara, Bo ją jedną na świecie tylko miał, Chociaż była podrapana i stara, We wszystkich portach on wciąż na niej grał. Chociaż była podrapana i stara. We wszystkich portach on wciąż na niej grał. Razem z Jurkiem po morzu pływała, Razem z Jurkiem schodziła na ląd, Gdy był smutny cichutko płakała, A gdy był wesół, To brzmiała tak jak dzwon. Gdy był smutny cichutko płakała, A gdy był wesół, To brzmiała tak jak dzwon. Raz, gdy Jurek Zakochał się w dziewczynie On o niej myślał, wciąż o niej śnił. On zapomniał o morzu i winie I o gitarze, co wciąż na niej grał. On zapomniał o morzu i winie I o gitarze, co wciąż na niej grał. Wszystkie morza tej pieśni słuchały, Wszyscy milkli, gdy on na niej grał. Za melodią wspomnienia leciały I łkały serca twardsze od skał. Za melodią wspomnienia leciały I łkały serca twardsze od skał. Osiemnaście mieć lat to nie grzech, Wolną drogę do gwiazd, to nie grzech. Nie możemy jak wy, mówić światu na ty, No i cześć dobrze jest nie przejmować się. Radość jak kwiaty rwać, to nie grzech. Umieć głośno się śmiać, To nie grzech, no nie? Nieść piosenkę do gwiazd, Osiemnaście mieć lat, To nie grzech, to nie grzech, to nie grzech. Tańczyć chcę cały dzień, to nie grzech. Wszystkim cieszyć się chcę, to nie grzech, Co mi fiat, co mi gest, wolę taniec i śpiew, Zawsze śmiać się na głos życiu prosto w nos. Tańczyć chcę cały dzień, to nie grzech. Wszystkim cieszyć się chcę, To nie grzech, no nie? Nieść piosenkę do gwiazd, Osiemnaście mieć lat, To nie grzech, to nie grzech, to nie grzech. Nie mam forsy na gest, To nie grzech, Nie mam fiata i też to nie grzech, Co mi fiat, co mi gest, wolę taniec i śpiew, Zawsze śmiać się na głos życiu prosto w nos. Tańczyć chcę cały dzień, to nie grzech. I całować się chce, to nie grzech, no nie? Nieść piosenkę do gwiazd, Osiemnaście mieć lat, To nie grzech, to nie grzech, to nie grzech. O, Jimmy Joe, ja kocham ciebie, O, Jimmy Joe, ty o tym wiesz. Nie szukaj żadnych gwiazd na niebie I pomyśl o mnie, albo nie. O, Jimmy Joe, ja kocham ciebie, Nie zdoła ogień, ani miecz Powstrzymać myśli moich biegłych, O Jimmy Joe, ja kocham cię. O, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy Joe. Takie imię twe, ciągle dręczy mnie. O, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy, Jimmy Joe, Bo ja kocham cię. Z wycieczką pojechała do Milano, Na miesiąc, nie pamiętam, może dwa. Spotkała tam pięknego Italiano I tak zaczęła się cudowna gra. Na powitanie zawsze ją całował, Na pożegnanie na gitarze grał. Jej imię ciągle szeptał i całował I tak zaczęła się cudowna gra. Irena, Irena, Irena, Twoje oczy lśnią jak gwiazdy. Irena, Irena, Irena, Twoje oczy lśnią jak noc. Ja kocham, kocham czarne oczy twe. O no, no, no, o si, si, si. Ja kocham, kocham czarne oczy twe. O no, no, no, o si, si, si. Marina, Marina, Marina, Nie jeden, by kochać cię chciał. Marina, Marina, Marina, Ja także bym serce ci dał. Teraz już na pewno Pozostaniesz ze mną I nic nas nie rozłączy, O no no no no no. Teraz już na pewno Pozostaniesz ze mną I nic nas nie rozłączy, O no no no no no. Marina, Marina, Marina, Nie jeden, by kochać cię chciał. Marina, Marina, Marina, Ja także bym serce ci dał. Chłopcy za nią głupcy, Bo się lada, pieści I nikt nas nie rozłączy, O no no no no no. Chłopcy za nią głupcy, Bo się lada, pieści I nikt nas nie rozłączy, O no no no no no, O no no no no no, O no no no no no...